Snap/Flatpak - czy warto uzywać te pakiety

Witam
Czy warto używać w manjaro linux pakiety snap czy flatpak ?
Jestem nowym użytkownikiem manjaro linux.
Pozdrawiam

Ja osobiście nie korzystam, ani z jednego, ani z drugiego.
Jednak snapów nie polecam.

A to czemu nie polecasz snapów ?

Uważam, że w Manjaro są wszystkie pakiety wliczając w to AUR, że nie potrzeba ani snap ani flatpak.

1 polubienie

oki rozumiem

Ja uważam, że tego typu formaty paczek to “ostatnia deska ratunku” - jeśli wydarzyłaby się sytuacja, że czegoś istotnego nie ma w repo lub w AUR.

  1. Repozytoria Manjaro są naprawdę bogate - w dużej mierze dzięki developerom ArchLinux :wink:
  2. AUR jest również fenomenalnym źródłem paczek ( a dokładnie przepisów na ich zbudowanie i instalację). Oczywiście w tym przypadku niezbędnym elementem jest samodzielne myślenie oraz czytanie.

Ostatnia deska ratunku - tylko jeśli czegoś nie ma w wymienionych powyżej (officjalne repozytoria + AUR):
Cuda typu appimage, flatpaki czy snapy.

Osobiście wszystkie programy mam zainstalowane z repozytoriów oraz z AUR.
Jak kiedyś chciałem na siłę sprawdzić - nie pamiętam już - snapa czy flatpaka - to cięzko było mi znaleźć cokolwiek interesującego - czego nie miałbym dostępnego w repo/AUR. Skończyło się na jakiejś głupawej gierce :stuck_out_tongue:

Kiedyś jak pracowałem na dystrybucji Mint LTS przestała i się aktualizować Opera. Przyczyną była przestarzała wersja jednej z bibliotek systemowych. W repozytoriach nie było pakietu z nowsza wersją wspomnianej biblioteki, więc zainstalowałem sobie ta przeglądarce w którymś z tych formatów (nie pamiętam w którym). Uruchamiała się pół godziny, nie integrowała się z motywem środowiska graficznego, nie działała synchronizacja, więc nie miałem wczytanych ustawień, haseł ani skrótów na stronie startowej z poprzedniej wersji programu.

Wywaliłem to dziadostwo z systemu i wypakowałem brakującą bibliotekę z pakietu przeznaczonego dla najnowszej, niestabilnej wersji Minta - system się wysypał, a ja przesiadłem się na Manjaro. :stuck_out_tongue:

Tak więc w pełni zgadzam się z przedmówcą - tego typu wynalazki to ostatnia deska ratunku.

Siedze od dawna na róznych linuxach i jeszcze niigdy nie potrzebowałem niczego ze snapa i flatpaka, chociaż testowo używałem.
Idea tych pakietów, jest szczytna, ale rozwiązania w nich, są jak dla mnie, nie akceptowalne.