Osierocone pakiety z repozytoriów Manjaro

Jaką macie strategię postępowania z osieroconymi pakiety z repozytoriów Manjaro?
Czy usuwacie wszystko jak leci?
Czy może robicie to wybiórczo? A jeśli TAK, to dlaczego?

pacman -Rcns $(pacman -Qdtq)

Z zasady usuwam (odinstalowuję). Mam włączone usuwanie sierot (niewymaganych zależności) i sprawdzam ręcznie przy każdej okazji. Czasem, jeżeli coś znajdę, to zmieniam status na zainstalowany bezpośrednio i zostawiam - jeżeli mam ku temu powód.

Usuwam. Ale jest kilka pakietów, które wracają za każdym razem, gdy instaluję/aktualizuję coś z AUR. Te zostawiam w spokoju.

@Tomek -> oznacz je jako zainstalowane bezpośrednio - pozostaną w systemie, ale nie będą przedstawiać się jako sieroty.

1lajk

System nie zawsze poprawnie oznacza pakiety jako osierocone. Generalnie daję dany pakiet do deinstalacji i patrzę co próbuję pociągnąć za sobą. Zdarza się, że całkiem sporo i pakiet wcale nie jest osierocony. Wtedy oznaczam go jak świadomie zainstalowany i znika z listy. Jak nie pociąga ze sobą nic co chcę zatrzymać to idzie do wywalenia.

Nie zdarzyło mi się, aby sierota ciągnęła za sobą sporo - cokolwiek, to znaczy. Jeżeli ma miejsce sytuacja, że na liście osieroconych jest kilka pozycji (a tak bywało), to poszczególne pakiety odinstalowuję osobno i nie pamiętam, aby któryś zechciał odinstalować jeszcze kilka kolejnych (co najwyżej jeden, dwa). Tak jest na wszystkich instalacjach pod moją opieką, ale nie wiem, czy jest, to standard, czy specyfika wynikająca z moich praktyk (np. sprawdzanie sierot podczas każdej aktualizacji, czy choćby pytania czy, są jakieś pakiety do aktualizacji; i rozwiązywanie takich problemów od ręki, na bieżąco). Dwa, trzy razy zdarzyło się, że po odinstalowaniu sieroty, pojawiła się kolejna, wcześniej nie raportowana.