Dziwne Artefakty -prawda czy fałsz?

Witam wszystkich,
Po przeczytaniu wpisów w temacie rozpoczętym przez @warsztat-dom o tytule “APOLLO 11 - prawda czy ściema” postanowiłem rozpocząć inny zastanawiający wątek dotyczący niewytłumaczalnych lub nie w pełni wytłumaczonych tzw. “archaizmów historycznie niezgodnych

  1. Satelita Obcych – Czarny Książę
  2. Yonaguni. Japońska Atlantyda
  3. Puma Punku w Boliwii
  4. Mohendżo Daro i Harappa
  5. Göbekli Tepe w Turcji
    EDIT: prawda czy fałsz - oznacza w tym przypadku nie tylko to, czy artefakt istnieje ale i jego datowanie czyli określenie daty powstania. Ponoć istnieje (oglądałem film dokumentalny o Górze Saint Michelle) inne datowanie oprócz radiowęglowego datowanie magnetyzmu obiektu (lub jakoś podobnie). Zatem nawet jeśli jest znane takie datowanie - to wiele informacji o możliwości datowania obiektów jest ukrywanych.
    Według wielu - to nawet obecny szybki rozwój cywilizacyjny obserwowany dzisiaj (elektronika, robotyka i inne) jest wynikiem jakichś znalezionych artefaktów, które ISTNIEĆ NIE POWINNY (przynajmniej według oficjalnego nurtu nauki)

I tyle w temacie.


Edit:
Jak ktoś chce pośmieszkować to polecam lekturę https://wolnemedia.net/o-nas/

Co do uzdrowień i homeopatii, to wyleczyłem się z silnej anginy w ciagu jednej nocy właśnie za pomocą leku homeopatycznego. Gardło mnie tak bolało, że nie mogłem przełykać śliny. Rano już był zupełny spokój.

A co do teorii spiskowych, to polecam np. lekturę książki “Zakazana archeologia” w której jest opisane jak fakty są naginane przez “racjaonalnie myślących” naukowców w celu wtłoczenia ich w ogólnie przyjęte ramy teorii naukowej. To co nie da się nagiąć, jest albo niszczone, albo skrywanie w najodleglejszych zakamrakach piwnic muzeów oraz instytutów naukowych. Naukowcy, którzy upierają się przy swojej teorii nie zgodnej ze stereotypami są pozbawiani swoich stanowisk i lądują "w koszu na śmieci’.
Na początku XX wieku był wielki spór o meteoryty. Jeden z naukowców przeczących ich istnieniu powiedział: Nawtet jeśli by taki kamień upadł mi pod nogami, to i tak bym w niego nie uwierzył.
Ludzie dzielą się na dwie kategorie:

  1. Tych, którzy poszukują prawdy nie licząc się z powszechnie obowiązującymi kanonami;
  2. Twardogłowych, którzy nie są zdolni do poszukiwań, a za to są wybitnymi specjalistami od śmieszkowania.

Ciekawy cytat, ale nigdzie w necie nie mogę znaleźć jego autora.

Jak nazywał się lek? Moje gardło dzisiaj to jakaś masakra.
A co do homeopatii to ja w 2 tygodnie bezboleśnie pozbyłem się kamieni nerkowych.

Inny jeszcze przykład
Mona Lisa, statek Obcych na Księżycu
Mona%20Lisa%20statek%20obcych
Porównanie wielkości statku do Manhattanu

Polecam także zapoznanie się z książką
Lucjan Znicz : Goście z Kosmosu ? – Paleoastronautyka
W swojej książce opisuje niewyjaśnione fakty z przeszłości i znaleziska archeologiczne, częstokroć mało znane, które mogą sugerować m.in. kontakt ludzkości z przybyszami z Kosmosu. W odróżnieniu od wielu innych tego typu publikacji, autor stara się do przedstawionych informacji podchodzić krytycznie i bez zbytecznej sensacji. W większości wypadków jednak zagadki pozostawia bez komentarza, traktując je jako punkt wyjścia pozwalający czytelnikowi na wyciągnięcie własnych wniosków.

Generalnie rzecz biorąc: gdy rozum śpi, to budzą się płaskoziemcy i antyszczepionkowcy.


Lek na gardło? Olejek kamforowy (albo spirytus salicylowy - zewnętrzne!), ciepły szal i czapka. Do tego płukanie gardła słoną wodą i grog przed snem (jak już będziesz w łóżku). To działa i potrafię zrozumieć dlaczego. Nie potrafię zrozumieć w jaki sposób działa (poza autosugestią, która potrafi uruchomić lub zdusić możliwości organizmu) specyfik, który ma pojedyncze cząsteczki substancji czynnej, w ilościach niemierzalnych.
Jeżeli, idąc spokojnie drogą, zwali się przede mną / za mną drzewo, to znaczy, że ja tego dokonałem swoim przemarszem? To się nazywa myślenie magiczne i wspominam o tym a propos potwierdzonych wyleczeń lekami homeopatycznymi.

1lajk