Czego słuchamy

Każdy kocha kogoś…

Niedawno odkryłem coś takiego jak Rockin’1000. 1k ludzi tworzy jeden zespół, fajne emocje muszą być podczas koncertu :slight_smile:

Niezłe. Ciekawa musi być logistyka takiego wydarzenia, szczególnie zgranie pod względem muzycznym.


Co prawda, nie ta skala i rozgłos, ale w Poznaniu - na zakończenie Akademii Gitary - odbywa się masowe odegranie jakiegoś utworu na gitarach, np: Passenger:

Z tego co zauważyłem to wszyscy mają słuchawki, więc pewnie tempo mają wystukiwane i cała gama chwytów/nut obok :slight_smile:

Chodzi o masowość i ludyczność, nie jakość wykonania - happening.

Kalimba – nietypowy instrument o przyjemnym brzmieniu.

I tu, i tu również! Lubię utwory, w których trakcie wchodzą poszczególne instrumenty:

A propos poszerzania instrumentarium, w ramach jednego utworu: Maurice Ravel, Bolero

Varsovia Manta. Dawno dawno temu…

1 polubienie

@xr7, z klimatów instrumentów dmuchanych, godny uwagi jest również Kwartet Jorgi:

Parodie SUSE, są fantanstyczne:

No i fajne logo mają.

2 polubienia
1 polubienie

Rzadki przykład zastosowania gwizdu, no i maszyna do pisania jako instrument perkusyjny - dla mnie bomba.

Ennio Morricone - temat z Misji:

Kompozytor, który dostarczył mi wielu wzruszeń, ocean różnych emocji, ważna postać w moim życiu.
Zmarł dzisiaj - R.I.P. mistrzu.