Czego słuchamy

Peter & The Wolf - Peter And The Wolf

Samoa Park - Tubular Affair

ludziska to kręcą klipy…

1lajk
1lajk
1lajk

@lcoyote a znasz Lindsey Stirling. Też gra na skrzypcach, tyle że łączy też taniec (i efekty specjalne) więc jest też na co popatrzeć :wink:

Jak dla mnie niesamowity głos:

1lajk

Lekki powrót do lat 80tych w stylu Synthwave

jak lata 80-te …

Stara muza francuska. Dopiero tutaj mieszkając posłuchałem sobie - w Polsce raczej nieznana lub mało znana.



i Nolwenn Leroy piosenkarka z Bretanii śpiewająca w języku bretońskim (jeden z języków celtyckich)

Debut de Soiree w latach 80-tych leciało w każdym radio nastawionym na “Piosenki na życzenie” czy “Studio stereo zaprasza” więc znane było każdemu kto lubił taką muzykę , nie tylko bywalcom dyskotek. Drugie nagranie też słyszane ale prędzej w niedzielnej audycji “Pod dachami Paryża”.
W latach komunistycznych były audycje w których puszczano muzykę całą, płyty leciały w całości z radia wprost na szpule i kasety i nie było innych źródeł (po za dojściem do DJ któremu czasami ktoś przysłał paczkę płyt np. z Londynu). Teraz chyba w żadnym radio tak nie ma. Internet pokonał całą kulturę.
Tak było. Amen.

A tutaj oryginał, bo chyba Kalina Jędrusik jako pierwsza wykonywała ten utwór:

Co do Natalii Przybysz, to obserwuję ją od początku, gdy razem z siostrą, Pauliną, pojawiła się na polskiej scenie muzycznej. Charakterystyczny głos (bardzo mi się podoba!) i text’y, które przemawiają mi do wyobraźni.

Streaming zabija muzykę, ale pojawiła się moda na winyle i CD (a nawet kasety), więc dobre nie tak szybko umrze.

Przyjaciele Karpia

Już po raz dwudziesty. Niby muza nie z mojej bajki, ale przez cały grudzień refren chodzi za mną i nie potrafię się od niego uwolnić.

1lajk

Odświeżam bo wiem że lubicie :nerd_face:

Ogląda się dość stresująco - ze względu na częste i szybkie cięcia. Poza tym, najciekawsze panie ukrywają się (niezbyt, to grzeczne) za zasłonami z czarnego latexu.

wiedziałem że lubicie :nerd_face:
a teraz retro

1lajk

Coś na niedzielę

Coś na poniedziałek