Co Was skłoniło do wyboru Manjaro?

Linuksem jako takim zainteresowałem się jakoś w 2014r., a powód był wielce kuriozalny - nie udawało mi się zainstalować żadnych Windowsów na moim lapku…
Było tak: mój pierwszy laptop, z drugiej ręki zaliczył kilka razy glebę i musiałem kupić nowy twardy dysk. Naklejka z numerem seryjnym Win7 pod spodem wytarta, nie byłem w stanie zdobyć instalki. Dzwoniłem do Microsoftu, to uprzejma pani proponowała bym jeszcze raz zapłacił za system, który przecież mi się należał za darmo. Próbowałem zainstalować pirackiego XP, bez większych sukcesów.

Będąc w głębokiej rozpaczy szperałem po necie, trafiłem na wzmiankę o Ubuntu. I Eureka! Jakże mi on się spodobał już w wersji Live! Jakże sprawnie i szybko poszła instalacja, a ja w tym czasie myszkowałem sobie po necie. Naprawdę radość przeogromna, że wreszcie mogę korzystać z mojego lapka!

Przyzwyczaiłem się do Unity, bardzo mi to środowisko graficzne odpowiadało. Z resztą do dziś wizualnie, jak i pod względem ergonomii nie mam zastrzeżeń, ale przyszło lato i upały… Zawiechy, restarty. Z żalem i niby na próbę tylko zainstalowałem dodatkowo Minta. Temperatura procka spadła chyba o jakieś 10 stopni C.

Mint, świetny system - zarówno Cyanamon jak i Mate dopracowane, ale szykowało się nowe wydanie. Czytałem na forach, jak to ludzie miewają problemy przy migracjach przy nowych wydaniach i tak jakoś zapoznałem się z ideą Rolling release. Trafiłem na forum poświęcone Manjaro oraz na forum poświęcone Maboxowi. Wybór padł na Maboxa. Dzięki Waszemu wsparciu ogarnąłem jakoś Openboxa, podszykowałem go pod moje potrzeby. Przyszedł jednak taki czas, że wystąpił jakiś mały problem, @Napcok nie miał czasu by mnie niańczyć, więc zmanjarowałem do końca Maboxa - wgrałem XFCE i usunąłem mabox z listy repozytoriów. I tak jest po dziś dzień.

W nieokreślonej ściśle przyszłości zamierzam i tak od nowa wgrywać Manjaro. Mam straszny bałagan w partycjach, wieczny brak miejsca przy aktualizacjach. Dwa Minty, Ubuntu, XP, to za wiele na jednym dysku :smiley: Zachowam tylko katalog /home by zachować ustawienia. Ale to wszystko kiedyś tam…

Mnie skłoniło do instalacji Manjaro to że system plików uległ awarii na Ubuntu 18.04, zrobiłem potem kopie zapasową danych. Następnie stworzyłem pendrive bootowalnego z FreeBSD, więc stworzyłem bootowalnego pendrive z Manjaro Deepin. Planuje na nim zostać jeszcze kilka dni, zanim ogarnę kwestie bootowania we FreeBSD. Wcześniej zainstalowałem bratu obok Windowsa 7 z iso Manjaro Architect wersję z XFCE.

Pierwsze spotkanie z Linuksem miałem ok 2000 roku, kolega pożyczył mi płytę z Knoppixem live. Potem dla szpanu instalowało się jakieś dystrybucje, żeby być innym, bo wszyscy tylko Windowsy :sunglasses: .
W 2009 z kolegą z pracy założyliśmy działalność ISP, on jako linuksowiec postawił serwer na Debianie, po czym mu się odwidziała współpraca i zostałem sam z Linuksem :fearful: . Zainstalowałem Debiana na komputer, żeby się czegoś nauczyć, ale mnie przygniótł, więc wynalazłem Ubuntu w którym odrażała mnie niechęć do zamkniętych sterowników (głównie brak wsparcia dla zamkniętych nVidia) a potem uciekłem z krzykiem :scream: na widok Unity.
Tak trafiłem na Minta, w którym zakochałem się w raczkującym środowisku Cinnamon :heart_eyes: i zostałem z Mintem na 8 lat :smiling_face_with_three_hearts: ucząc się Linuksa i grając z użyciem sterowników nVidii na Steamie. Po pewnym czasie zauważyłem, że od roku nie włączyłem Windowsa, i jest mi dobrze nie widząc BSOD i godzinnych aktualizacji systemu od Małego Miękkiego. Windows wypadł z dysku na parę lat gdy po roku go włączyłem a on mi wywalił blue screen po 5 minutach. Można powiedzieć, że od 2012 jestem użytkownikiem Linuksa a od 2015 jestem zatwardziałym linuksowcem :sunglasses:

Od stycznia katowałem pendrive obrazami wszystkich dystrybucji, szukając czegoś lżejszego od Minta bazującego na ciężkim Ubuntu, posiadającym repo starsze od węgla odziedziczone po Debianie :exploding_head: . Z kilkudziesięciu zainstalowanych dystrybucji zainteresowała mnie Fedora, ale ze stabilnością było różnie, więc skoczyłem na Archa, i po cichu wyszedłem z “pustego pokoju” :wink:. Mageia na chwilę przykuła moją uwagę, ale znów po instalacji nVidii dziwne freezy ekranu i inne cuda,

Trochę zrezygnowany po trzech miesiącach szukania i testowania trafiłem na Manjaro. Na początku z obawami, ale szybko stwierdziłem, że zakończyła się wędrówka i mam nVidię na pstryknięcie palcem, a obsługe szybko pojmę, jedynie w konsoli będę się musiał przestawić. I tak od trzech dni na głównym dysku stoi Manjaro. Bawię się nowym “cackiem” na KDE, ale chyba zainstaluję Cinnamona, bo Kde daje potężne klikadełko, w którym do tej pory się gubię.

Dziękuję twórcom :clap: i społeczności za Manjaro. Myślę, że zostaniemy kolegami na dłuuugo :+1: :grinning:

Kolega widzę też uciekł z Minta przed ograniczeniami i w poszukiwaniu lekkości.

U mnie przygoda z systemami Linux rozpoczęła się w 2001 roku. Jeszcze w użyciu był Windows 3.11 i 95. Zaczynałem na SuSe i Mandrake. Debiana z kilkoma płytkami kupiłem w MPiKu. Były wszelkie odmiany Ubuntu (Lubuntu, Kubuntu, Xubuntu) następnie Mint. W 2013 kupiłem laptopa Lenovo G585 z Windows 8 ale po roku system padł i zainstalowałem z USB przesłanego mi przez znajomego z Ubuntu Studio. Windows (już 8.1 skrakowany) zainstalowałem na małym kawałeczku dysku (200GB z 1TB) a na 800GB Linux. Szukałem czegoś stabilnego i powtórnie wróciłem do openSUSE a następnie do Fedory. Coś jednak po pewnym czasie albo zmulało system (działam od jakiś 2 lat na Xfce) albo pojawiały się błyski na wyświetlaczu mego laptopa. Zainstalowałem Manjaro ze środowiskiem Xfce i działa wszystko OK. Uczę się na nowo poleceń konsolowych i jestem z tego Manjaro BARDZO ZADOWOLONY.
Forum bardzo fajne i pomocne w rozwiązywaniu wszelakich problemów. Podziękowania dla wszystkich działającym na forum.

Tak się zastanawiam ilu użytkowników jest na tym forum zarejestrowanych, ilu tu regularnie zagląda i czy mała ilość postów nie wynika z niezawodności i stabilności Manjaro. U mnie wszystko działa, nic nie chce się popsuć. Może czas wprowadzić dział polityka to się chociaż pożremy :crazy_face:

Nie potrzebujemy polityki, aby się pożreć, choć ona ułatwia cały proces.
Mała ilość poważnych problemów, to fakt - u mnie pojawiają się tylko tam, gdzie zbaczam z koszernej ścieżki i kombinuję. Stabilność działania, to był jeden z powodów, które zadecydowały o moim wyborze Manjaro, jako systemie do codziennej pracy, w wieloletniej perspektywie.

Pierwszy raz przeczytałam o Linuxie w styczniowym wydaniu PC Formatu z 2008 roku. Temat bardzo mnie zainteresował ale bałam się, że nie dam sobie rady i odpuściłam.
Dwa tygodnie temu uszkodziłam dysk, z działającym Windows 10, na moim Asusie. Musiałam się przeprosić ze starym laptopem (Windows XP), trochę go “odgruzowałam”, znalazłam stary Komputer Świat z 2017 roku w którym był właśnie Majaro i opierając się na instrukcjach tam zamieszczonych, zaistalowałam system. Najpierw na wydzielonej partycji w starym laptopie, żeby sprawdzić jaki jest a potem na nowym, zakupionym dysku. Asus ożył i śmiga jak nigdy :slight_smile:
Oczywiście nadal mam pewne obawy i mnóstwo pytań ale jestem zadowolona.

Tak z ciekawości - co to za Asus ?

Asus R540LA, dysk SSD 240GB (był 1TB ale HDD), RAM 4GB.

No proszę, nowe i stare graty chodzą.

Owszem, oba moje “graty” działają świetnie.

Jak i u mnie. Mój grat HP na win7 po aktualizacjach praktycznie nieużywalny (muli) na Manjaro XFCE bardzo przyjemnie. Przedłużenie w tak stabilny sposób życia sprzętu to jeden z wielkich plusów tego systemu.

nowy dysk ssd na ktorym łindołsy 7 niechcialy sie zainstalowac … zaczynalem od slackware 10.1 chyba albo 8.1 a co do manjaro to powiem tyle LINUX jedyny plus ze pakiety nie maja rozszerzenia .deb(il) niewiem ile hektolitrow finlandii czeba wypic zeby taki belkot napisac - stable-api-nonsense ale dzieki temu google pisze swoj system i tu widze nadzieje ;D

@warsztat-dom ktos ci placi za pisanie takich bzdur?

A post was split to a new topic: Cenzura, czy moderacja

Jakich bzdur ???

Witam :slightly_smiling_face: wiem, że wątek jest dość stary ale jako nowy członek społeczności Manjaro oraz tego forum chce dać moje “świadectwo” :wink: Przez wiele lat byłem oddanym użytkownikiem systemu Windows. Trzy lata temu przez przypadek trafiłem na bloga w którym autor w przystępny sposób opowiada o róznych dystrybucjach, programach open source. Zacząłem interesować się tematyką linuksową i zachwyciłem się ideą i ruchem open- source. Zacząłem testowac różne dystrybucje, głównie z rodziny Debiana ( Ubuntu z różnymi środowiskami graficznymi, Linux Mint, Debian). Mimo, że to bardzo zacne systemy to jednak na moim laptopie nie do końca dobrze działały. Głównym problemem było zarządzanie energią komputera (mam karty grficzne Intel + Nvidia). Lapek dość mocno się grzał i choć nie były to jakieś krytyczne temperatury to jednak bardzo mocno zmniejszało to komfort z użytkowania komputera. Pewnego dnia usłyszałem o dystrybucji Manjaro. Miałem pewne obawy ponieważ słyszałem, że dystrybucje rolling release nie słyną ze stabilności. Ale postanowiłem wypróbować, na początku dual boot z Windowsem. I o dziwo Manjaro zadziałało u mnie bezbłednie. Ta dystrybucja ma świetny system wykrywania sprzętu i instalacji własnościowych sterowników dzięki czemu mój lapek działa świetnie, nie grzeje się, działa płynnie i stabilnie. Zachwycony tym odkryciem postanowiłem kilka tygodni temu zainstalować Manjaro na całym dysku i póki co jestem tym system zachwycony :blush:

4lajki

Witam SERDECZNIE w swoim imieniu. Wiem, że mogę w imieniu wszystkich forumowiczów powitać Ciebie serdecznie na tym FORUM i cieszy mnie Twoje zainteresowanie Linuxem (a w szczególności Manjaro) :star_struck: :rofl:

jak wcześniej w którymś poście wspominał @azja (jakoś tak to było) każdy laptop i komp musi wybrać swego Linuxa a Linux jego. Do odpowiedniej maszyny odpowiedni Linux.

1lajk

Dziękuje bardzo za miłe przywitanie :blush: :blush:

Nie jestem pewien, czy ja jestem autorem, ale sama myśl podoba mi się i mogę się pod nią podpisać.

3lajki

forum.manjaro.pl - polskie wsparcie Manjaro. Hostowane przez: