Co oglądamy (filmoteka i serialoteka)

Rok niebezpiecznego życia (The Year of Living Dangerously) [1982]
Dobre kino charakteryzuje się tym (między innymi), że mimo wieku, nadal dobrze się je ogląda. Obejrzałem z tym samym, wielkim zainteresowaniem, jak … wiele lat temu, gdy widziałem go po raz pierwszy. Świetna Linda Hunt [*], młody Mel Gibson, młoda Sigourney Weaver, ważne sprawy na liście poruszonych problemów.


[*] Aktorka zagrała fotoreportera - mężczyznę. Moim zdaniem doskonale (Akademia również była tego zdania, nadradzając ją Oscar’em). Ktoś pamięta podobną rolę z naszego filmowego podwórka - polski film, polska aktorka?

Trzy dni kondora

Mr. Majestyk

Nędzne psy

Pojedynek na szosie

"Znikający punkt


Dwie ostatnie pozycje, są dziełem znanego polskiego animatora non-camerowego Juliana Antoniszczaka.


Trzy dni Kondora (Three Days of the Condor) [1975], to obowiązkowa klasyka, moim zdaniem.

Podejrzani (The Usual Suspects) [1995]
Arcydzieło suspensu - śledzimy akcję w napięciu, w nadziei, że coś z niej łapiemy, a na końcu okazuje się, że reżyser zrobił nas w bambooko. Doskonała robota Kevin’a Spacey’a.

Wojna o planetę małp (War For the Planet of the Apes) [2017]
Podobały mi się sceny kręcone z drona - żaden wymyślny superefekt, ale zgrabnie wykorzystany. Generalnie, dobrze się ogląda, choć warto by przyciąć kilka dłużyzn i film zyskałby na dynamice. Poza tym, broni się, podobnie jak i inne z ‘małpiej serii’. Ciekawe, jak zmieniło się spojrzenie na problem: w pierwszych filmach, z przełomu lat 60. i 70., małpy były tymi złymi (in gremio, bo zdarzały się wyjątki); w tych z ostatnich lat, to człowiek jest - nie tyle zły, ile - głupi. Istota naszego gatunku.

Dziś wieczorem będę oglądał Wall Street na TV 4.

Świetny film, znakomite nazwiska: Oliver Stone (reżyseria), Michael Douglas, Martin Sheen, Charlie Sheen, Daryl Hannah.

Allo, Allo [1982-1992]
Klasyka gatunku i klasa sama w sobie!

Maggie [2015]
Horror? Raczej nie. Zdecydowanie dramat psychologiczny, z Arnoldem Schwarzeneggerem w roli głównej. Zombie realnie, bez straszenia, do myślenia.

A jest ktoś tak stary żeby pamiętał amerykański film z lat 60-80 w którym akcja dzieje się na prowincji na którą przyjeżdża gostek i kopytami (karate) rozwala miejscowych osiłków ? Szukam tego bo ze 30 lat nie widziałem (a może i wiencyj) a może i to było w PRL-owskiej TV :thinking:.

Podaj więcej szczegółów, może komuś się coś skojarzy.

A gdyby nie przeszkadzało, że zamiast amerykańskiej prowincji jest polska, to polecam:
Karate po polsku [1982]

Podobnych filmów jest od naprawdę wiele. Z amerykańskich kojarzę jedynie, że Jackie Chan zagrał w czymś podobnym. Mogę jedynie odesłać do wyszukiwarki Filmwebu – można ustawić m.in. gatunek, kraj i lata produkcji.

Jeśli nie przeszkadzają japońskie klimaty, to polecam rewelacyjny film Akiry Kurosawy z 1954 roku: Siedmiu samurajów.

No nie mogę siedzieć cicho! Muszę wrzasnąć z oburzenia! @Tomek, naprawdę to zrobiłeś! Postawiłeś obok siebie kopaninę na prowincji z klasyką kina, jaką jest Siedmiu samurajów, z takimi nazwiskami jak Akira Kurosawa i Toshiro Mifune.

Chcę wierzyć, że był to wypadek przy pracy, przeoczenie spowodowane przemęczeniem, albo świadoma prowokacja.

Nie wiem czy to się łapie bo rok '89 - Wykidajło z Patriciem Swayze

Wykidajło (Road House) [1989]
Fabuła nie powala oryginalnością, ale nie o to tutaj chodzi. Jest akcja; walki, są niezłe; a Patrick Swayze w doskonałej formie. Chętnie obejrzałbym raz jeszcze.

@azja nie miałem zamiaru nikogo prowokować. Jednak z drugiej strony mam dość luźne podejście do kanonu i wszelkich klasyków i zanim sam coś uznam za takie, to muszę samemu to sprawdzić. Film Akiry Kurosawy, podobnie jak niektóre filmy spod znaku “prowincjonalnej kopaniny”, uważam po prostu za bardzo dobry. Poza tym jego fabuła poza drobnymi szczegółami (Japonia i siedmiu gostków zamiast jednego) jest bardzo podobna do tego, co podał @warsztat-dom. Dlaczego więc by ich ze sobą nie zestawić?

Trochę sobie żartowałem z tym oburzeniem, bo nie jestem przewrażliwiony (generalnie, w tematyce filmowej również). Filmy, są dla ludzi - jednym podobają się, innym nie. Faktem jest jednak, że ‘Siedmiu samurajów’ - jakkolwiek podobał by się lub nie - jest jednym z ważniejszych filmów w kinematografii japońskiej i światowej. Odcisnął również swoje piętno na popkulturze, nie tylko dwudziestowiecznej i nie jest kopaniną z siedmioma gostkami, zamiast jednego.

A to, że jednym może się podobać, a inni uznają go za malowniczą nudę, to inna sprawa. Ja nie lubię szampana (szampana, nie wina musującego), nawet bardzo wykwintnego - próbowałem i nie przypadł mi do gustu.


EDIT-20191203-2046 … jeszcze a propos ‘Siedmiu samurajów’ - po raz pierwszy widziałem ten film w jakimś zamierzchłym dzieciństwie. Zapamiętałem z niego kilka scen i wrażenie - ogromne, jakie na mnie wywarł. Kolejny raz widziałem go jako nastolatek i potwierdziło się, to co zapamiętałem z dzieciństwa.

W tym filmie nie grał żaden znany aktor a walki były takie sobie i niewiele. Słabo go pamiętam ale odkąd sobie przypomniałem trochę mnie męczy bo może i jest w necie. Czasami wydaje mi się że były dwie części.

Los Angeles zostaje opanowane przez kosmitów. Podczas gdy część mieszkańców czerpie korzyści ze współpracy z najeźdźcami, inni stawiają im czynny opór. Colony koncentruje się na rodzinie rozdartej przez przeciwstawne siły i podejmującej trudne decyzje jak równoważy pozostanie razem wraz ze zmaganiem o przetrwanie rasy ludzkiej. Umiejscowiona w pobliskiej przyszłości, historia ma miejsce w Los Angeles, które istnieje w stanie okupacji przez zewnętrznych intruzów. Pewni ludzie wybrali kolaborowanie z władzami i korzystanie z nowego porządku, kiedy inni buntują się i ponoszą tego buntu konsekwencje.

Colony (2016-2018) serial

Colony Colony_1 Colony_2